EduDrwal

Jesteś zasiedziały i chcesz wrócić do formy? Zrobisz to na 4 m² podłogi, w 30–45 minut treningu. Przeczytaj, co mam Ci do powiedzenia.

Samochód co roku idzie na przegląd, a Ciebie kiedy ostatnio ktoś sprawdził?

Bo zobacz…

Kto zrobi całą tę robotę, kiedy coś pójdzie nie tak?

W nocy wichura zrywa Ci kawałek dachu. Pierwsze, co robisz? Jedziesz po folię i deski.

Tylko że te deski ktoś musi wnieść na górę. I ktoś musi w tym wietrze przybić folię, zanim dojadą chłopaki z OSP.

Albo pada prąd. Masz wszystko przygotowane… tylko kto ten agregat wytaszczy z garażu, podepnie i zatankuje?

Mieszkasz na ósmym piętrze, winda stoi, bo nie ma prądu. Każdą zgrzewkę wody wnosisz po schodach.

A weekend w lesie? Jedziesz na bushcraft…

Przez pierwsze kilometry idzie Ci się naprawdę łatwo. Potem zaczyna się podejście...

Zadyszka coraz większa.

Nogi coraz cięższe.

A postoje coraz częstsze.

Im większy plecak, tym więcej zabierzesz i tym bardziej dostaniesz w kość.

Ty i Twoja tężyzna fizyczna, sprawność jest kluczem do samowystarczalności.

I teraz odpowiedz sobie szczerze.

Czy wchodząc na drugie piętro już łapiesz zadyszkę?

Kiedyś mogłeś zrobić 50 pompek, a dziś przy dziesiątej walczysz o życie?

Jeśli tak... to najsłabszy punkt Twojego przygotowania nie stoi w garażu.

Sprawny facet wyciśnie ze swojego sprzętu i planu wszystko. A zasiedziały? Choćby miał ten sam sprzęt... wyciśnie dużo mniej.

Dlatego mówię: sprawność to mnożnik. Przez nią przechodzi każda inna pozycja z listy. I właśnie dlatego jest na niej najważniejsza.

I nie chodzi tylko o wichury. Przez większość roku nie ma ani powodzi, ani blackoutu.

Robota za to jest zawsze.

Drewno do porąbania i przeniesienia. Graty ze strychu. Dzieciaki, które wieczorem chcą się z Tobą mocować na dywanie.

To ta sama sprawność. A samowystarczalność zaczyna się od tego, że to Ty pomagasz... a nie Tobie trzeba pomagać.

Dlatego dla każdego, kto chce być zawsze sprawny i gotowy do działania, stworzyłem program. Nazwałem go „Szkoła Walki Drwala”.

Dostajesz w nim wszystko, co sprawdziło się w boju przez 20 lat prowadzenia mojej szkoły walki do zbudowania siły oraz sprawności która daje Ci więcej mocy do działania podczas pracy.

Tutaj wystarczą Ci 4 m² podłogi.

Tomasz Drwal na macie

Na siłownię musisz dojechać i zapłacić karnet. A na miejscu i tak zostajesz sam, bez planu. Filmiki z YouTube'a to zbiór losowych ćwiczeń, a nie plan.

W Szkole Walki Drwala dostajesz rozpiskę dzień po dniu na 12 tygodni. Włączasz wideo i ćwiczysz razem ze mną.

Na bieżąco słyszysz, jak oddychać i jak stawiać stopy. Tempo masz narzucone, więc nie musisz nic wymyślać. Każde ćwiczenie masz pokazane i wytłumaczone, co by Ci nic nie strzeliło w boku.

Każdy trening wyrobi w Tobie siłę i kondycję nie tylko do podnoszenia ciężkich kółek - ale również przy noszeniu drewna, schylaniu się po ciężkie rzeczy i na śliskim podwórku zimą.

Jeśli chcesz zbudować taką formę razem ze mną, wystarczą 3 kroki:

  1. Kliknij przycisk niżej i zamów Szkołę Walki Drwala. Kurs pojawi się na Twoim koncie, w zakładce „Moje kursy”.
  2. Włącz kurs i rozłóż dwie maty. Pokazuję, jak je złączyć, żeby kratki ustawiały Ci nogi. Dzięki temu dużo szybciej złapiesz koordynację i stabilną postawę.
  3. Odpal trening i zrób go razem ze mną. Każdy ma rozgrzewkę, trening ogólny, doskonalenie techniki, rozciąganie i omówienie.

Trening trwa 30–45 minut. Zrobisz go rano, przed robotą, albo wieczorem, jak dzieci pójdą spać. Kurs działa na telefonie, więc w delegacji też.

Czego się spodziewać?

Zaczynasz od 6 treningów dla początkujących. Nawet jak długo siedziałeś na kanapie, to te treningi są pod Ciebie. Potem przechodzisz przez 9 treningów dla średnio zaawansowanych. A na końcu przez 8 dla zaawansowanych.

Masz 40+ i słabą kondycję? Dasz radę. Nie robimy akrobacji ani rzeczy niszczących stawy. W każdej chwili możesz zatrzymać wideo. I nie musisz od razu robić wszystkiego tak jak ja.

Co dostajesz:

  • 37 filmów, łącznie 25 godzin materiału
  • 23 treningi na 3 poziomach
  • Gotowy plan dzień po dniu na 12 tygodni
  • Trening tylko z własnym ciałem, bez worka i ciężarów (wystarczą dwie maty)
  • Dostęp 24/7 na każdym urządzeniu, dożywotnio
  • Zamkniętą grupę kursantów, gdzie zadajesz pytania mnie i innym, którzy trenują
Tomasz Drwal

Byłem pierwszym Polakiem, który stanął w oktagonie UFC (2007). Stoczyłem tam 6 walk.

Skończyłem Akademię Wychowania Fizycznego w Krakowie (jestem magistrem). Jestem też instruktorem samoobrony i fitness.

Przez te lata sam przerobiłem sporo rzeczy, które nie działają, i je odsiałem.

Co mówią ci, którzy już trenują:

„Myślałem, że domowy trening to lipa, ale Drwal pokazał mi, jak bardzo się myliłem. Po 3 tygodniach czuję się pewniej niż po roku na siłowni. Najlepsze jest to, że robię to rano przed pracą w 35 minut.” Marek, 34 lata
„Wróciłem do formy po 10 latach siedzenia za biurkiem. Bałem się iść do klubu MMA, żeby nie dostać łomotu od młodych. Tutaj zbudowałem bazę i kondycję.” Krzysztof, 41 lat

Podsumowując, w Szkole Walki Drwala dostajesz:

  • plan treningowy na 12 tygodni, dzień po dniu, żebyś nie musiał się zastanawiać, co dziś robić,
  • 23 treningi ze mną na wideo, od poziomu kanapy do poziomu maty,
  • trening na 4 m² podłogi, 30–45 minut dziennie, bez sprzętu poza dwiema matami, żebyś nie musiał zagracać ani garażu, ani salonu,
  • dostęp na zawsze, bez abonamentu, żebyś mógł wracać do treningów za rok czy pięć lat i trzymać formę,
  • zamkniętą grupę kursantów, żebyś z pytaniem nie zostawał sam.

14 dni na sprawdzenie, ryzyko po mojej stronie

Masz 14 dni na przetestowanie kursu. Wejdź do środka i zrób pierwsze treningi.

Jeśli nie będziesz w 100% zadowolony z tego, co dostałeś, albo nie powiesz „Drwal, to najlepsze, co mnie w życiu spotkało”, po prostu napisz do mnie.

Zwrócę Ci 100% wpłaconych pieniędzy.

Mniej niż połowa tego, co zapłacisz za siłownię

Bo policzmy, ile kosztuje forma na siłowni.

Karnet, powiedzmy 170 zł miesięcznie. Tylko że na jeden miesiąc mało kto Cię zapisze... zwykle podpisujesz umowę na 6 miesięcy. Siłownia zarabia na tych, którzy płacą, a nie przychodzą. To już 1020 zł.

Do tego dojazd. 20 minut w jedną stronę, czyli jakieś 15 km.

Trzy treningi w tygodniu przez pół roku to 78 wyjazdów i ponad 2300 km. Przy benzynie po 8 zł za litr i spalaniu 7 litrów na setkę wychodzi ok. 1300 zł na samo paliwo.

Razem ponad 2300 zł za pół roku.

A najdroższy jest czas. 40 minut w samochodzie przy każdym treningu to przez pół roku 52 godziny w korkach... ponad dwie pełne doby zabrane rodzinie.

A na siłowni i tak co chwilę dzwoni telefon z roboty.

Szkoła Walki Drwala kosztuje 997 zł. To mniej niż połowa tej kwoty. A dojazd masz z kanapy na matę.

Płacisz raz. To nie jest abonament, więc za rok czy pięć lat dalej z niej korzystasz, bez dopłat. Licząc tylko 12 tygodni planu, wychodzi 83 zł tygodniowo.

I słuchaj, najważniejsze. Trening zajmuje Ci maksymalnie 45 minut.

Robisz go rano, zanim wyjdziesz do roboty. I od razu jesteś rozbudzony na cały dzień.

Nie musisz wycinać sobie dziury w środku dnia, żeby zdążyć na siłownię.

Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego w ogóle Ci o tym piszę...

Przez 20 lat prowadzenia szkoły walki widziałem jedno. Plan bez formy to połowa przygotowania. Jak to powiedział Mike Tyson: każdy ma plan, dopóki nie dostanie w zęby.

TAK, TOMASZ, CHCĘ DOŁĄCZYĆ DO SZKOŁY WALKI DRWALA

Lepiej być wojownikiem w ogrodzie, niż ogrodnikiem na wojnie.

Tomasz „Drwal”