Masz w domu psa albo planujesz go mieć? Jeśli chcesz, żeby Cię słuchał... przeczytaj tę stronę do końca.
Chcesz, żeby pies wracał na pierwsze zawołanie, chodził przy nodze i słuchał też żony i dzieci?
Wołasz psa piąty raz, a on nawet nie odwraca łba…
Jeśli tak to dziś u Ciebie wygląda... da się to zmienić. Zaraz pokażę Ci, jak to zrobić w 15 minut dziennie:
Odpinasz psu smycz w parku, wołasz raz i wraca. Pierwszy raz od dawna spacer to przyjemność, a nie szarpanina.
Sąsiad widzi, że pies już nie robi Ci scen na podwórku, i pyta: „skąd ta zmiana?”.
Tak jest dziś u Kamila, kursanta z border collie. Po miesiącu spuszcza psa na polanie, a ten wraca na gwizdek.
Za chwilę poznasz metodę, którą nazywam Taktyczną Tresurą. Dzięki niej pies zaczyna słuchać. Ale najpierw musisz zobaczyć, dlaczego dziś nie słucha.
Pies powtarza to, za co dostaje nagrodę. Tylko że łatwo nagrodzić nie to, co trzeba.

U ludzi jest tak samo.
Dziecko marudzi przy kasie, więc dostaje lizaka. Chciałeś spokoju... a nagrodziłeś marudzenie.
Następnym razem zacznie marudzić szybciej.
Dzwoni nieznany numer i za każdym razem chcą Ci wcisnąć fotowoltaikę…
I teraz na sam widok nieznanego numeru odechciewa Ci się odbierać, choć nie wiesz, z czym mogą do Ciebie dzwonić.
Pies ma tak samo ze swoim imieniem. Szczeniak gryzie kapcie, a Ty wściekły wołasz go po imieniu.
Szczeniak uczy się, że imię to kłopoty. I potem ucieka, kiedy go wołasz.
To tylko jeden z wielu przykładów, jak właściciele źle nastawiają psa... i dlaczego potem nie słucha.
I to jest też rozwiązanie - nagradzać psa za coś co chcemy aby robił więcej, brzmi łatwo - ale wiele osób tego nie osiąga z jednej prostej przyczyny.
Żeby wiedzieć, za co nagradzać, najpierw musisz wiedzieć, po co Ci ten pies.
Mało kto o tym mówi, ale psy mają różne przeznaczenia. Od tego zależy, czego je uczysz.
Pies na zawodach ma idealnie wykonać komendę przed sędzią.
Pies w wojsku ma pilnować, bronić i działać pod presją.
A pies, który mieszka z Tobą, ma wracać na zawołanie, iść na luźnej smyczy przez park i nie skakać na gości.
Każdy uczy się czego innego. Więc każdy dostaje nagrodę za co innego.
Tylko że wielu trenerów szkoli psy pod zawody. I to samo dają ludziom, którzy mają psa w domu.
Co to znaczy dla Ciebie? Możesz ćwiczyć z psem tygodniami. Pies nauczy się ładnie siadać na komendę.
A w parku dalej nie wróci na zawołanie. Na smyczy dalej będzie Cię ciągnął. Czas wydany, a spacery wyglądają tak samo.
Dlatego najpierw ustalasz, po co Ci ten pies. A potem nagradzasz go za to, co prowadzi do tego celu.
To właśnie jest Taktyczna Tresura, o której Ci wspominałem. System, dzięki któremu nagradzasz psa za to, co chcesz, żeby robił. Rozumiesz sygnały, które daje Ci pies, i wiesz, jak go nauczyć tego, czego chcesz.
Taktyczna Tresura to dwa kroki.
Krok 1: cel. Ustalasz, do czego jest Twój pies. Marcin mówi o trzech najczęstszych: rodzinnym, sportowym i obronnym.
W kursie Marcin skupia się na psie użytkowym. Takim, który mieszka z Tobą w domu albo siedzi z Tobą na działce.
Taki pies ma wracać na zawołanie, iść na luźnej smyczy i spokojnie witać gości.
Zaraz Ci powiem ile to średnio zajmuje, aby cieszyć się spacerami z posłusznym psem, ale najpierw krok drugi.
Krok 2: nagroda we właściwym momencie. Jak wiesz, czego chcesz, wiesz też, za co nagradzać.
Marcin pokazuje Ci krok po kroku, jak osiągnąć te 5 rzeczy:
- Przywołanie: pies wraca na zawołanie i nie ucieka w las z piłką w pysku.
- Przychodzenie do nogi i chodzenie przy nodze: idzie obok Ciebie, a nie krąży wokół.
- Koncentracja w miejscu: poczeka przed sklepem i nie poleci za wiewiórką.
- Siad, waruj, zostań: spokój w domu, przy gościach i przy innych psach.
- Wchodzenie do klatki: spokojnie wsiada do auta.
Razem z Marcinem stworzyliśmy kurs „Opanuj Swojego Psa”. To Taktyczna Tresura w formie wideo, krok po kroku, żebyś łatwo powtórzył ją ze swoim psem.
Marcin „Lewy” Wyszyński przez lata dowodził zespołem K9 w Jednostce Wojskowej GROM.

Twoje życie raczej nie będzie zależeć od psa. Tyle że psy w GROM-ie muszą być wyszkolone świetnie.
Skoro Marcin umiał wyszkolić takiego psa... z Twoim też Ci pomoże.
Kurs to 14 lekcji wideo nagranych na placu treningowym, z prawdziwym psem.
Czym to się różni od filmików na YouTubie?
Na YouTubie obejrzysz 50 filmików i każdy powie Ci co innego.
W kursie masz 14 lekcji po kolei: od wyboru psa po komendy.
Na YouTubie mało kto zaczyna od celu. Więc nagradzasz na ślepo.
W pierwszym wideo Marcin zadaje Ci kilka pytań. Dzięki nim określasz przeznaczenie swojego psa, czyli robisz pierwszy krok Taktycznej Tresury.
Na YouTubie ćwiczenie często widzisz tylko w urywku, a resztę musisz zgadywać.
W kursie widzisz każde ćwiczenie na placu, w 1080p, od pierwszej komendy. Marcin tłumaczy, co robi i dlaczego. I pokazuje błędy, które ludzie popełniają najczęściej.
Na YouTubie nikt nie sprawdzi, czy Ci wychodzi.
Marcin mówi też, jaki teren wybrać na trening. To ważniejsze, niż się wydaje. Na złym terenie pies w trakcie nauki może wybiec Ci na ulicę... a Ty zamiast trenować, będziesz go łapał.
Kurs ma 4 części. Zanim o nich powiem, zobacz, ile czasu zajmuje Ci dziennie: 15 minut.
Na start pokazuje Ci też jeden sposób, dzięki któremu pies zaczyna chodzić za Tobą, a nie Ty za nim.
Oto 4 części kursu:
- Przygotowanie: wiesz, jakiego psa wybrać i co kupić na start. Ustalasz cel na każdy trening i wiesz, po czym poznać, że pies go osiągnął.
- Motywacja: pies reaguje na imię i wraca. Poczeka przed Żabką, kiedy wejdziesz coś kupić, i nie poleci za wiewiórką.
- Posłuszeństwo: idzie przy Tobie, a nie wokół Ciebie, także na zakrętach.
- Komendy: siad, waruj i zostań działają na spacerze, w domu, przy gościach i przy innych psach. A do auta pies wsiada bez szarpania.
Teraz już wiesz, jak wygląda ten kurs. Nie zamykaj jeszcze tej strony. Za chwilę powiem Ci o cenie.
Ale najpierw, tak jak obiecałem: ile czasu mija, zanim zobaczysz duże efekty.
Pierwsze efekty kursanci widzą po 7–14 dniach treningu po 15 minut dziennie. Cały program przerobisz w 4–6 tygodni.
Powiem Ci uczciwie. Żeby pies był na dobrym poziomie, licz 2–3 miesiące. Żeby był wyszkolony perfekcyjnie, około pół roku. Tempo zależy od Ciebie i od charakteru psa.
Metody Marcina działają ze szczeniakiem i z dorosłym psem, z owczarkiem i z labradorem.
A gdyby u Ciebie nie zadziałało, masz zabezpieczenie. Powiem Ci o nim niżej.
Oto 7 rzeczy, które dostajesz:
- 14 lekcji wideo (ok. 3,5 h) w 1080p: każdy ruch Marcina i psa widzisz wyraźnie, więc bez problemu powtórzysz go u siebie.
- Lekcję o wyborze psa, rasy i hodowli (także ze schroniska): nie weźmiesz psa, który przerośnie Ciebie albo Twoją rodzinę.
- Sprzęt na start: wiesz, co kupić, żeby pies nie uciekł Ci w las i nie rzucił się z ujadaniem na przechodnia.
- Przywołanie, chodzenie przy nodze, siad, waruj, zostań i klatkę: spacer bez szarpania, spokój przy gościach i jazda autem bez stresu.
- Tor sprawdzający: sam widzisz, czy pies robi postępy i co jeszcze poprawić, bez trenera obok.
- Plan na czas po kursie: pies nie gubi tego, czego się nauczył.
- Dostęp na zawsze: wracasz do lekcji, kiedy chcesz, także przy następnym psie.
Tak przy okazji, jeszcze kilka słów o Marcinie.
Znam go od lat. Widziałem, jak pracuje z psami w GROM-ie, gdzie od wyszkolenia psa zależy życie operatora.
Psami zajmuje się od dziecka. Od 2012 roku szkolił psy w GROM-ie, tworzył tam grupę K9 i był dowódcą zespołu K9. Brał udział w misjach zagranicznych i szkolił się na trzech kontynentach, od Fort Bragg po Norwegię.
Dziś prowadzi K9 Projekt i szkoli psy dla służb i dla zwykłych ludzi. Przez jego ręce przeszły setki psów.
Co mówią kursanci:
„Krótko: działa. Pies mnie olewał, teraz wraca. Żadna filozofia, konkretne ćwiczenia, robisz i masz efekt. Żałuję tylko, że nie kupiłem pół roku temu.” Marek K., owczarek, 3 lata
„Partnerka postawiła sprawę jasno: albo pies się nauczy, albo go oddajemy. Nie było opcji „poczekajmy”. […] Po miesiącu spuszczam go na polanie i wraca na gwizdek. Nie oddaliśmy. Nie oddamy.” Kamil N., border collie, 1 rok
„Najlepsza kasa, jaką wydałem na psa - a wydałem sporo na zabawki i gadżety, które nic nie dały. Marcin nagrywa tak, jakby siedział u Ciebie w salonie i tłumaczył kumplowi. Bez wywyższania się, bez tonu „ja ekspert, ty głupek”. Po prostu facet, który zna psy i chce Ci pomóc. Widać to w każdym filmie.” Adam G., golden retriever, 4 lata
30 dni na sprawdzenie
Zanim powiem Ci o cenie, oto zabezpieczenie, o którym wspominałem.
Oglądaj lekcje i ćwicz z psem regularnie przez 30 dni. Jeśli nie zobaczysz realnej poprawy kontroli nad psem, napisz jednego maila. Oddamy Ci całą kwotę, bez pytań.
No dobrze. Teraz o cenie.
Zwróć uwagę, ile kosztuje ten kurs... bo zaraz powiem Ci, ile wydałbyś, załatwiając to inaczej.
Kurs kosztuje 997 zł.
Jedna sesja u behawiorysty to 200–350 zł. Jedna wizyta, po której zostajesz z tym, co zapamiętałeś.
Tu masz 14 lekcji, do których wracasz, ile chcesz.
Za 997 zł masz cały program Marcina. Mniej więcej tyle, co 3–5 sesji u behawiorysty. Tylko że do lekcji wracasz, kiedy chcesz, także przy następnym psie.
Doczytałeś do tego miejsca, więc chcesz psa, który Cię słucha i świadczy o Tobie dobrze.
Ten kurs jest właśnie po to.
TAK, TOMASZ, CHCĘ KURS „OPANUJ SWOJEGO PSA” ZA 997 ZŁ
Tomasz „Drwal”
